*Oczami Katie*
Gdy po krótkiej rozmowie mama wyszła, od razu spojrzałam na
ekran komputera :
-----------------------------
Od Louisa : „ Koncert był serio świetny , Hazza oberwał w głowę pluszakiem a Liam poślizgnął się na mokrej podłodze. Serio mieliśmy niezły ubaw . ”(17:32)
Od Louisa: „Nie mogę się doczekać twojego przyjazdu do Londynu :) w końcu się spotkamy, po raz pierwszy” (17:35)
Od Louisa : „ Koncert był serio świetny , Hazza oberwał w głowę pluszakiem a Liam poślizgnął się na mokrej podłodze. Serio mieliśmy niezły ubaw . ”(17:32)
Od Louisa: „Nie mogę się doczekać twojego przyjazdu do Londynu :) w końcu się spotkamy, po raz pierwszy” (17:35)
Od Louisa: „Katie, jesteś tam ?” (17:36)
Od Louisa: „Wszystko okej !? ” (17:39 )
-----------------------------
Typowy Louis, chwilkę nie odpisuję, a on martwi się już na zapas, i zapewne już ułożył sobie historyjkę , co złego mogło mi się stać przez te kilka minut . Od razu mu odpisałam :
-----------------------------
Typowy Louis, chwilkę nie odpisuję, a on martwi się już na zapas, i zapewne już ułożył sobie historyjkę , co złego mogło mi się stać przez te kilka minut . Od razu mu odpisałam :
Ja: „Przepraszam, rozmawiałam z mamą. Tak, oczywiście że się cieszę :) Mam samolot 7 maja”
Od Louisa: „Już się zacząłem martwić. To świetnie. Jeszcze porozmawiamy, muszę kończyć, przygotowania do koncertu się zaczynają. xx ”
Ja: „Miłej zabawy :) Pozdrów wszystkich”
-------------------------------
Odłożyłam komputer i wróciłam do moich jakże ciekawych zagadnień z języka polskiego. W tym momencie nawet ściany wydają się być ciekawsze. No cóż. Pociesza mnie myśl, że za 10 dni będę już w Londynie… Bardzo chcę tam pojechać, spotkać się z Lou ale z drugiej jednak strony … nagle przez myśl przemkły mi wszystkie złe chwile, wszystkie raniące słowa wypowiedziane przez innych, wszystkie obelgi... spojrzałam w lustro stojące w rogu mojego pokoju … z drugiej strony chyba jednak wolę żeby mnie nie widział. Otaczają go piękne modelki, znane dziewczyny z okładek pism, czemu miałby się zadawać z przeciętną licealistką ? Gdy mnie zobaczy na pewno odechce mu się wszystkiego, i będzie żałować tej znajomości …Chyba powinnam wymyślić coś, aby uniknąć go podczas tej podróży. Nie chcę aby się rozczarował widząc mnie. Zrobię to dla jego dobra może wymyślę coś żeby ...
Moje rozmyślania przerywa dźwięk mojego telefonu. Podniosłam iPhone’a , wyjęłam z pluszowego niebieskiego futerału i nacisnęłam zieloną słuchawkę . U słyszałam znajomy głos Mitchie .
M: No cześć Kat. Jak tam przygotowania ? – zapytała z
wyraźną nutą znudzenia w głosie.
Ja: Nie mogę się na niczym skupić, najlepiej bym wypiła
kubek kawy i poszła spać .
M: Czyli tak samo jak u mnie . Dałabyś się namówić na mały spacer ? Może pójdziemy do Złotych Tarasów troszkę odreagować , co ty na to ? Drobne zakupy zawsze dobrze nam zrobią.
Ja: Jasne z chęcią , to może o 18:00 widzimy się na Wilanowskiej co ?
M: okej będę czekać . – dziewczyna się rozłączyła, ja odłożyłam telefon, wstałam z łóżka i zobaczyłam jakiego bałaganu narobiłam . wszędzie karteczki, notesy, zeszyty, porozrzucane długopisy, zakreślacze we wszystkich kolorach. Uhh… całe szczęście jeszcze tylko kilka dni i będę mieć to wreszcie za sobą.
---Tymczasem w Londynie ----
*Oczami Louisa*
M: Czyli tak samo jak u mnie . Dałabyś się namówić na mały spacer ? Może pójdziemy do Złotych Tarasów troszkę odreagować , co ty na to ? Drobne zakupy zawsze dobrze nam zrobią.
Ja: Jasne z chęcią , to może o 18:00 widzimy się na Wilanowskiej co ?
M: okej będę czekać . – dziewczyna się rozłączyła, ja odłożyłam telefon, wstałam z łóżka i zobaczyłam jakiego bałaganu narobiłam . wszędzie karteczki, notesy, zeszyty, porozrzucane długopisy, zakreślacze we wszystkich kolorach. Uhh… całe szczęście jeszcze tylko kilka dni i będę mieć to wreszcie za sobą.
---Tymczasem w Londynie ----
*Oczami Louisa*
Wyłączyłem Twitter’a, włożyłem telefon szybkim ruchem do
kieszeni i udałem się na próby. Gdyby nie Liam to bym o wszystkim zapomniał.
Nasz kochany Daddy Direction , wszystkich pilnuje i czuwa abyśmy byli zawsze na
czas. I za to go kochamy . Gdyby nie Li skończylibyśmy marnie. Otworzyłem duże
szklane drzwi, i udałem się na piętro gdzie już przy samym wejściu powitał mnie
Niall i Harry podczas bitwy na poduszki. –O, widzę że zaczęliście beze mnie . – powiedziałem próbując
rozdzielić dwóch młodszych przyjaciół. – Zawsze się spóźniasz – zaśmiał się
Niall pokazując swoje białe zęby z aparatem. –I tak pewnie byłeś zajęty –
stwierdził Harry- Nawet nie musimy zgadywać – twitter ? Katie ? – zapytał Niall
, udając że robi dzióbek rozśmieszając Harrego. – Cyber Louis – kontynuował Harry
, prawie płacząc że śmiechu . Uderzyłem go poduszką w ramię, i zacząłem gonić
po całym studiu. Myśli że łączy mnie coś z Kat ? Może , ale jest to jedynie
przyjaźń, przynajmniej tak mi się wydaje. Co ja gadam, pewnie że jestem pewien.
Tylko przyjaźń. Chłopaki od razu wyobrażali sobie nie wiadomo co. Wpadłem na
Harrego, i zacząłem czochrać jego „święte” kręcone włosy . – A wy już
głupiejecie ? – usłyszałem zza pleców głos Zayna. – Chodźcie, musimy
przećwiczyć Live While We’re Young i C’mon C’mon . – Luzik, Malik bez spiny –
powiedział Harry śmiesznym akcentem. Zszedłem z niego i wszyscy razem udaliśmy
się do studia. Usiedliśmy na wygodniej kanapie i zaczęliśmy planować kolejność
piosenek na występ ósmego maja. Będzie to bardzo ważny występ podczas rozdania
nagród, i musimy dopracować wszystko w każdym calu. –Skoro już o tym mowa to
mam pytanie: Mamy wolny bilet na rozdanie Europe Music Awards ? – zapytałem chłopaków
, którzy dziwnie na mnie spojrzeli, chyba zabrzmiałem za poważnie. – Powinno się
znaleźć kilka wejściówek. – stwierdził Liam spoglądając na rozpiskę , którą
trzymał w ręku . – Bo mam pewien pomysł … - kontynuowałem moją myśl .
_________________________________________
Drugi rozdział :)
Mam nadzieję że się podoba :)
Mam nadzieję że się podoba :)
Będę się starała dodawać codziennie jeden rozdział, lub ewentualnie co drugi dzień :)
Jak zauważyliście, zmieniłam adres bloga.
Myślę że tak będzie lepiej :)
Następny rozdział już niebawem, trzymajcie się ciepły ;*
xoxo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz